Posty

Wyświetlam posty z etykietą Przemyślenia

Kwaranntana, koronawirus i całe to zamieszanie

Obraz
Nadszedł czas, żeby napisać kilka słów o tym co się działo w 2020 roku. No cóż, hasło z jednego z memów, oddaje temat najlepiej.... ten rok ma wirus . Świat został opanowany przez koronawirus i o ile początkowo, gdzieś między szarymi komórkami pojawiała się obawa i lęk, tak teraz po ponad miesiącu zapaczkowania w domu, zdalnej pracy i edukacji, obawy już nie ma. Może to zuchwalstwo albo głupota, ale nie ma. Jest tylko przeogromna chęć powrotu do normalności. Kiedy to szaleństwo się rozpoczęło, ja jak i każdy inny gdzieś mniej lub bardziej bał się o swoich najbliższych i swoje zdrowie. Jednak teraz, mam poczucie, że ktoś mnie nabija w butelkę. Noszenie maseczek, rękawiczek.......   źródło foto:https://www.pniewy.wlkp.pl/aktualnosci/od-3-listopada-2020-r-nowe-zasady-kwarantanny.html     Tak było w marcu, kwietniu, aż do pewnego pięknego wrześniowego dnia kiedy  okazało się, że cała czwórka jest uziemiona. Najwięcej kłopotów oczywiście narobił p. J. Z tymi chłopami to...

Chlebek bananowy - czyli coś na smak dla tych,którzy jeszcze w styczniu trzymają dietę.

Obraz
Nowy rok to czas, kiedy wszyscy równo postanawiają sobie COŚ... najczęściej chcemy zeszczupleć, więc od 1 stycznia robi się tłoczno we wszystkich siłowniach i fitness klubach. Przechodzimy na diety i obiecujemy sobie, że tym razem na 100% damy radę i tak aż..... do końca stycznia. W najlepszym razie. Znam to, znam to doskonale. Przechodziłam przez ten stan taki wiele razy. I wiem, że to wszystko na nic. Jeśli chcemy zrzucić wagę.... nie sąsiadowi pod nogi z czwartego piętra. Tylko tak solidnie z naszych 4liter to potrzebne jest, determinacja i system małych kroków. Nie wyznaczajmy sobie długofalowych celów. Schudnę 15 kg. Przebiegnę maraton. Wbiję się w rozmiar 36. A jak Ci się nie uda i schudniesz tylko 10kg to co? Jesteś do bani. Nieeeeeeeee. Jesteś wspaniała. dałaś radę. Ze mną też tak było. Kiedy zaczęłam biegać... Nie uwierzycie, ale nie myślałam o zrzucaniu wagi. Chciałam tylko poprawić kondycję, która była fatalna. I tak krok po kroku biegłam coraz dalej i dłużej, aż pe...

Pokolenie must have

Obraz
Praca z dzieciakami oraz fakt posiadania dzieci przeze mnie oraz przez moich znajomych sprawił, że w mojej głowie pojawiło się takie oto pojecie jak "pokolenie must have". Jak się okazało później, nie jestem pierwsza, co mnie oczywiście nie dziwi. Przede mną już paru socjologów głowiło się nad tym zjawiskiem. Powodem, dla którego w mojej głowie pojawiły się w ogóle myśli na ten temat, było spotkanie ze starym znajomym, który jęczał mi i stękał. Jaka to jego nastoletnia latorośl nie jest straszna... nic nie robi w domu, do wszystkiego trzeba ją przymuszać, nie uczy się, zgarnia "pałę za pałą". A co robi tatuś... tatuś spełnia każdy kaprys. Żeby dziecięcie poszło z nim na "siłkę" trzeba nabyć markowe legginsy. Tu aż prosi się mała dygresja, że ja do biegania kupiłam tanią sieciówkę i da się latać, no ale cóż jestem stara i nie potrzebuję lansu :-) Stary telefon wylądował, z braku szacunku na glebie, bachhhhhh nowy jest, at hoc. Zresztą nie trzeba daleko ...

Mija czas, płynie czas....

Obraz
Koniec roku to zawsze jest czas podsumowań tego co udało nam się w starym roku i snucia planów na najbliższy rok. I mimo, że najbardziej na świecie nie lubię sylwestrowej nocy..... wiem, wiem jestem DZIWOLĄG !!!!! To trudno nie dokonać pewnych podsumowań. Jednak zanim uda mi się ocenić, jaki to był dla mnie, ten 2017 rok, spróbuje wyjaśnić, czemu nie znoszę TEJ nocy. Nic prostszego, radość szampańskiej zabawy zawsze psuje mi żal, że ucieka mi kolejny rok życia.   Salvador Dali "Trwałość pamięci" W gówie mam tyle planów, jeszcze tyle rzeczy jest przede mną, a tu bachhhhhh. Przychodzi koniec roku i tak po prostu mówi mi, że jestem o rok starsza. W tym roku do czwórki zaczyna przytulać się dwójka. Czterdzieści dwa lata !!!!! Teraz mam wrażenie, że jest to mój najlepszy czas. Mam świetną pracę, którą uwielbiam, mam CUUUUUdowną rodzinę. Dobra kolejność jest przypadkowa... bardziej cenię rodzinę niż pracę. Otaczam się ludźmi, którymi chcę się otaczać, nic na siłę. Mamy...

Póki śmierć nas......

Obraz
To wcale nie jest takie oczywiste. Taki wiele par dookoła już dawno przestało walczyć o wspólne jutro. My jednak nadal jesteśmy razem. To już 26 lat. To nie jest trudna matematyka. Kiedyś pisałam, że jestem lekko po czterdziestce. Tak.... znamy się od wczesnego okresu nastolatkowego. Dziś patrze na siebie z tamtych dni, jak na głupia smarkulę, ale wiem też, że mimo, że nie zawsze te lata były usłane różami, miałam szczęście. Nie udało nam się pokonać tych lat bez wichrów i burz, ale chyba nie ma pary, której to by się udało. Czasem walczyłam z pokusą rzucenia tego w diabły i rozpoczęcia wszystkiego na nowo. Czasem w złości mam myśli, że jedyną i słuszna decyzja jest założyć buty i wyjść. Tylko czy na tym ma polegać odpowiedzialność.... o nie łączą nas wspomnienia, dzieci, plany i mam nadzieję, że jeszcze wiele pięknych chwil. Tylko, nie będę słodzić, że to ćwierć wieku było happy time only. Jeżeli dwoje ludzi zna się ze sobą od 15-tego roku życia, to nie możliwym jest jedynie lo...

W pogoni za nową ja

Obraz
Jako typowy zodiakalny bliźniak jestem pełna sprzeczności, niedorzeczności i pokręconych nastrojów. Zatem nawet fakt, iż w pewnym momencie moje wypieszczone maleństwa musiały oderwać się od matczynego łona, był dla mnie tyleż samo pełen euforii, co strachu. I tu należy się teraz przyznać, czy był to tylko strach o te cudowne istoty, które tak brutalnie musiał porwać polski system edukacji...... no niestety nie tylko, buuuuuuuuuuuu. Wredny Mamiszon!!!!!!! No ale taka jest prawda. Lęk był podwójny i dotyczył również samej osoby MATKI RODZICIELKI, dodam jeszcze POLKI. No przecież jak się niańczyło i tylko niańczyło, przez 6 lat. NIE jedno, ale dwoje dzieci. To człowiek, a dokładanie KOBIETA, już nie wie nic innego tylko ile mleka dać, jakie pampersy są najlepsze i co zamiast kaszki na śniadanie. Nie wie, a raczej tak myśli !!!! Bo ja już dziś wiem, że jest inaczej. Tylko trzeba wziąć "cztery litery" zebrać z domu i iść w świat. I tak też uczyniłam. Wiedziałam tylko jedno, ż...

Nie każdy rodzi się tatą

Obraz
Dziś o sprawach ważnych dla mnie. Bo temat ojcostwa jest bardzo żywy i stale poruszający najcieńsze struny w moim sercu. Jak mówią ojcem może być każdy, nie każdy natomiast może być tatą. I to jest święta prawda. No cóż, do zostania ojcem nie potrzeba wile 😊. Jednak, aby stać się czułym, troskliwym i kochającym tatą potrzebne jest ogromne pełne miłości serce i głowa na swoim miejscu.  Jak okiem sięgnąć świat obfituje w "sprawców", natomiast tych odpowiedzialnych facetów jest bardzo niewielu. Bo to nie wystarczy  przychodzić codziennie z pracy do domu trzeźwym. To nie jest miara ojcostwa.  Mam to ogromne szczęście, że facet, którego poznałam ćwierć wieku temu okazał się ostoją rodzinnego spokoju i wzorem ojcostwa, gotowym do umieszczenia w Sèvres.  Jest troskliwy, czuły, a kiedy trzeba to stanowczy. Zawsze opanowany i jest idealnym kontrastem dla mojej egzaltowanej natury . Jest naszym filarem, kręgosłupem stabilizującym naszą rodzinę. I nie mam tylko na myś...

Wiara we własne siły

Obraz
Potrafi przenosić góry, zawsze słyszałam. I właśnie dokładnie tak jest. To nie tylko pusty banał i frazes, ale najprawdziwsza prawda. Takie myślenie jest nie tylko podstawą udanych treningów, ale codziennego życia. Żaden sportowiec nie może wątpić w to, że mu się uda. On to po prostu wie... i już. Patrzę często na pana J. z podziwem i lekką zazdrością. Nie zazdroszczę mu osiągnięć, z tego jestem bardzo DUMNA !!!! Zazdroszczę mu głowy, tego , jak jest mentalnie zbudowany. Staje na starcie i wie, że odniesie "sukces", jeżeli sukcesem nazwiemy oczekiwany wynik. Idzie jak po swoje. Pewnie i zdecydowanie. Nawet przez chwilę, (a nawet jeśli tak to nie daje nam po sobie poznać) nie wątpi, że mu się uda. Baaa ma nawet radochę z wyznaczania sobie nowych, śmielszych celów. A ja ? Zawsze w kontrze. Cel  uważam za ZŁO !!!!! to coś strasznego, przerażającego, coś co stoi za rogiem i śmieje się ze mnie, że i tak nie dam rady. Jeszcze nigdy, nawet przez moment nie cieszyłam się z...

Biegam bo lubię :-)

Obraz
Miało nie być o bieganiu , ale nie mogę pominąć tej baaardzo ważnej części mnie. Jak to się stało, że się ruszyłam z kanapy i zaczęłam moją przygodę z bieganiem już pisałam. https://niezwyczajnadziewczyna.blogspot.com/2017/08/normal-0-21-false-false-false-pl-x-none.html Pan J. po prostu ruszył mój tyłek z kanapy i tak już latam. Natomiast wakacyjna przygoda z "planem treningowym", również zaczęła się od mojego coach'a . Podjął wyzwanie na 90 min w połówce i żeby żoneczce nie było smutno zorganizował mi plan na 2 godz. i na 2 godz. 15 min. Jako że nie odpuszczam, grzecznie, metodycznie trening po treningu realizowałam plan z karteczką 👵 Zaczęłam rozkminiać co to są sprinty, podbiegi i jeszcze parę tajemniczych skrótów. Słońce, czy deszcz z uporem maniaka plan realizowany był nawet podczas urlopu. Jak trzeba to trzeba. Było fajnie zawsze się wspieramy z panem J. motywujemy. Tak naprawdę to jestem mu bardzo wdzięczna za to, że ruszył ten mój dosłownie "tłusty ty...

Koniec wakacji

Obraz
Koniec wakacji to zawsze jest czas, który nastraja mnie bardzo refleksyjnie. Chwile podsumowań i zadumy same się nasuwają. Uwielbiam te letnie momenty, kiedy jesteśmy wszyscy razem. W naszym przypadku to jest czas łączenia czterech pokoleń w naszym małym wiejskim domku. Często spędzamy tam czas , po prostu na byciu razem. Przekraczamy próg domu i czas zaczyna wolniej płynąć. Trochę leniwiej... Uwielbiam ten czas, mam poczucie, że chłonę wszystkich jak gąbka. Nie mogę się nasycić tym, że jesteśmy razem. Cztery pokolenia w jednym miejscu. Dziewczyny maja szanse wsłuchiwać się w rodzinne i wojenne opowieści prababci. Ja mam szansę obserwować jak z zaciekawieniem dopytują o wszystko. To najwspanialsza lekcja historii. Kiedyś się na nie złościłam, że nie chcą wyjeżdżać na obóz. Przecież dzieci muszą być z dziećmi. Guzik!!! Figa!!!! Dzieciaki muszą być szczęśliwe, a jeśli one to lubią? Tłumaczą mi, że tu na wsi mogą spędzać czas tak jak lubią najbardziej, z nami i z książką. To ja mam się ...

Bycie mama to czad :-)

Obraz
Macierzyństwo to największy skarb dla kobiety. I już słyszę za uszami głosy wszystkich feministek, krzyczące, że to to staroświeckie podejście, że kobiety mają swoje prawa etc. Dlatego, od razu mówię, że tak!!! Mają swoje prawa do rozwoju zawodowego, kariery, pięcia się po szczeblach wszystkich drabin na jakie tylko chcą wejść, ale i tak najważniejszą naszą rolą dla nas, jest bycie mamą.   Pamiętam te pierwsze chwile, kiedy czekałam najpierw na starszą pociechę, a następnie na młodszą. Motyle w brzuchu pomieszane z lękiem i obawą czy dam radę. Wiem, że los nie jest łaskawy dla każdej z nas, że nie wszystkie mamy to szczęście, ale i to jest moim zdanie do ominięci, do załatwienia. Tyle dzieciaków czeka, aby ktoś dobry oddał im swoja miłość i czas. Więc, nie ma sytuacji bez wyjścia, chociaż każdy przypadek jest indywidualny i nie jestem radykalistką, z przegięciem w druga stronę. Mówię, jak zawsze o sobie, dla mnie bycie MAMĄ jest życiową rolą numer jeden. Chciałabym jedna p...